Strona główna > Aktualności > Wieści z uczelni > Debata na temat Samorządności na Uczelniach Wyższych - relacja
2009-11-23 10:12:08
Jacek Ossowski, przewodniczący wrocławskiej Rady Miejskiej, opowiadał o ewolucji, jaką przeszedł Samorząd Studencki i koła naukowe od czasów PRL do chwili obecnej. Kiedyś samorządy zajmowały się głównie sprawami socjalnymi i organizacyjnymi, teraz ich rola uległa znacznej zmianie. Zdaniem Ossowskiego samorządy i organizacje studenckie powinny dostarczać pewnych wzorów postępowania, powinny nauczyć studentów w jaki sposób kształtować swoją drogę życiową i karierę zawodową. Samorząd powinien pokazać także, jak ważne jest działanie w imię dobra wspólnego.
Prorektor ds. Studenckich prof. Teresa Łoś-Nowak, podkreślała, że samorządy mają ogromną władzę, ale co za tym idzie, spoczywa na nich także wielka odpowiedzialność. Musimy bowiem pamiętać, że Samorząd Studencki to tak naprawdę wszyscy studenci, a przedstawiciele samorządu to tylko ich reprezentanci. Łukasz Wolański, członek Samorządu Politechniki Wrocławskiej, zauważył, że podstawowym zadaniem Samorządu Studenckiego jest reprezentowanie studentów, ale ze względu na kadencyjność tej reprezentacji, jest to zadanie trudne. Częsta rotacja następuje bowiem zarówno we władzach samorządu, jak i wśród samych studentów. Stwarza to trudności z ustaleniem jednolitej długofalowej polityki i zasad działania. Zdaniem dr Aldony Wiktorskiej- Święckiej trzeba koniecznie stworzyć warunki do działania oddolnego. Tylko w ten sposób można zmienić taką sytuację. By działać skutecznie, trzeba przystosować się do działania w nowych warunkach oraz nowymi metodami. Trzeba wykorzystywać nieograniczone możliwości jakie daje internet, a także informować i konsultować decyzje, które chce się wprowadzić w życie.
Karol Szulc z gremium doktorantów poruszył kwestię niskiej frekwencji na wszelkiego rodzaju wyborach. Często jest tak, że im mniejsza waga wyborów, tym niższa frekwencja. Skąd bierze się taka masowa apatia? Jedną z przyczyn, jaką zauważyli debatujący, są małe oczekiwania i duże rozczarowania wobec przedstawicieli kół naukowych czy samorządów. Przewodniczący Rady Miejskiej podkreślił natomiast, jak ważną kwestią jest zdefiniowanie zasad, na jakich funkcjonować ma obecny samorząd.
Zdaniem Elizy Studzińskiej, studentki II roku Europeistyki, szansą na zmianę jest wyrobienie w ludziach nawyku chodzenia na wybory, tak jak ma to miejsce w Belgii. Tam wybory są obowiązkowe, a nieobecność trzeba w jakiś sposób odpracować.
W dalszej części debaty zastanawiano się także nad możliwością i zakresem współpracy na linii władze miasta - studenci. Zauważono, że taka kooperacja już istnieje, ale żeby studenci byli w pełni reprezentowani w Radzie Miejskiej, potrzeba mobilizacji na większą skalę.
Na koniec debaty Bartłomiej Włostek wyliczył co student może zyskać działając w kołach naukowych i samorządzie studenckim. Zdaniem przewodniczącego Samorządu Studenckiego UE jest to przede wszystkim umiejętność zarządzania konfliktami, współpraca w grupie, czy nowe wartościowe kontakty.
Debata na temat Samorządności na Uczelniach Wyższych - relacja
O idei samorządności, o niskiej frekwencji wyborczej i o poprawie wzajemnych relacji między studentami i Radą Miejską dyskutowali uczestnicy „Debaty na temat Samorządności na Uczelniach Wyższych”.
W debacie, która odbyła się 20 listopada na Wydziale Nauk Społecznych UWr udział wzięli profesorowie, doktoranci, przedstawiciele Samorządu Studenckiego i sami studenci. W trakcie dwugodzinnej dyskusji próbowano odpowiedzieć m.in. na pytanie czym są i po co istnieją samorządy oraz organizacje studenckie na uczelniach wyższych, jakie cele mają realizować, jakie są zasady ich funkcjonowania oraz co trzeba zrobić, by w przyszłości samorządy funkcjonowały lepiej.
Jacek Ossowski, przewodniczący wrocławskiej Rady Miejskiej, opowiadał o ewolucji, jaką przeszedł Samorząd Studencki i koła naukowe od czasów PRL do chwili obecnej. Kiedyś samorządy zajmowały się głównie sprawami socjalnymi i organizacyjnymi, teraz ich rola uległa znacznej zmianie. Zdaniem Ossowskiego samorządy i organizacje studenckie powinny dostarczać pewnych wzorów postępowania, powinny nauczyć studentów w jaki sposób kształtować swoją drogę życiową i karierę zawodową. Samorząd powinien pokazać także, jak ważne jest działanie w imię dobra wspólnego.
Prorektor ds. Studenckich prof. Teresa Łoś-Nowak, podkreślała, że samorządy mają ogromną władzę, ale co za tym idzie, spoczywa na nich także wielka odpowiedzialność. Musimy bowiem pamiętać, że Samorząd Studencki to tak naprawdę wszyscy studenci, a przedstawiciele samorządu to tylko ich reprezentanci. Łukasz Wolański, członek Samorządu Politechniki Wrocławskiej, zauważył, że podstawowym zadaniem Samorządu Studenckiego jest reprezentowanie studentów, ale ze względu na kadencyjność tej reprezentacji, jest to zadanie trudne. Częsta rotacja następuje bowiem zarówno we władzach samorządu, jak i wśród samych studentów. Stwarza to trudności z ustaleniem jednolitej długofalowej polityki i zasad działania. Zdaniem dr Aldony Wiktorskiej- Święckiej trzeba koniecznie stworzyć warunki do działania oddolnego. Tylko w ten sposób można zmienić taką sytuację. By działać skutecznie, trzeba przystosować się do działania w nowych warunkach oraz nowymi metodami. Trzeba wykorzystywać nieograniczone możliwości jakie daje internet, a także informować i konsultować decyzje, które chce się wprowadzić w życie.
Członek gremium doktorantów Wojciech Cycholis podsunął natomiast pomysł stworzenia forum, gdzie wszyscy: członkowie samorządów i organizacji studenckich oraz sami studenci będą mogli rozmawiać i wymieniać się pomysłami. Według Bartłomieja Włostka, przewodniczącego Samorządu Studenckiego Uniwersytetu Ekonomicznego, ideę Samorządności trzeba propagować już od samego początku studiów, a współorganizacja przez samorządy wyjazdów, czy różnego rodzaju imprez bardzo w tym pomaga.
Karol Szulc z gremium doktorantów poruszył kwestię niskiej frekwencji na wszelkiego rodzaju wyborach. Często jest tak, że im mniejsza waga wyborów, tym niższa frekwencja. Skąd bierze się taka masowa apatia? Jedną z przyczyn, jaką zauważyli debatujący, są małe oczekiwania i duże rozczarowania wobec przedstawicieli kół naukowych czy samorządów. Przewodniczący Rady Miejskiej podkreślił natomiast, jak ważną kwestią jest zdefiniowanie zasad, na jakich funkcjonować ma obecny samorząd.
Zdaniem Elizy Studzińskiej, studentki II roku Europeistyki, szansą na zmianę jest wyrobienie w ludziach nawyku chodzenia na wybory, tak jak ma to miejsce w Belgii. Tam wybory są obowiązkowe, a nieobecność trzeba w jakiś sposób odpracować.
W dalszej części debaty zastanawiano się także nad możliwością i zakresem współpracy na linii władze miasta - studenci. Zauważono, że taka kooperacja już istnieje, ale żeby studenci byli w pełni reprezentowani w Radzie Miejskiej, potrzeba mobilizacji na większą skalę.
Na koniec debaty Bartłomiej Włostek wyliczył co student może zyskać działając w kołach naukowych i samorządzie studenckim. Zdaniem przewodniczącego Samorządu Studenckiego UE jest to przede wszystkim umiejętność zarządzania konfliktami, współpraca w grupie, czy nowe wartościowe kontakty.
Ala Turek

